31 gru 2014

Wyzwanie od Catastrophe Waitress #5

Witam w ten sylwestrowy wieczór. Na starcie zawiadamiam, że u mnie nie dostaniecie żadnego podsumowania roku, bo uważam, że was to raczej nie interesuje. :D Za to dla samej siebie z pewnością zrobię. Przejrzę zdjęcia, odnajdę zagubione w czasie postanowienia i przeliczę tegoroczne wydatki. Postanowienie na nowy rok jest jedno: nadal być sobą. :) Proste, a za razem trudne.
Branie udziału w wyzwaniach Catastrophe Waitress weszło mi w nawyk, więc i grudniowe zaliczyłam. Link. W tym miesiącu uważam, że prace wyszły mi znośnie i że chyba się trochę rozwijam. C:
Potrawą wigilijną jest grzybowa, która na rysunku nic nie przypomina, a prezentami są książka oraz gofrownica. Nie mogłam się zdecydować, które narysować, więc machnęłam oba. :) Dorzuciłam bonusowo rysunek wykonany przy niszczeniu dziennika. :D





Nie będę robić osobnego posta, więc chciałam bym wam życzyć, żeby nadchodzący rok był najpiękniejszym oraz pełnym szczęścia. Nie mam weny do wymyślania. 
Miłej imprezy! :D 
Całuję ;*

27 gru 2014

Odpicowałam sobie telefon - własnoręczna i fajna obudowa DIY

Pogoda jaka jest każdy widzi. Sypnęło śniegiem, dmuchnęło mrozem i wszyscy się cieszą. Szkoda trochę, że dopiero teraz, po świętach, ale nie marudzę. W końcu śniegu mogło w tym roku wcale nie być.  Zaliczyłam już pierwszy spacer, ale chyba mi zaszkodził, bo coś ciężko mi się oddycha i muli mnie niesamowicie. Chorobo nie waż się mnie brać. :X
Nie ma jak tło ze sweterka. Niektórzy twierdzą, że to wiocha w takich sweterkach chodzić, ale to bullshit. Jest ciepło? Jest. Ma fajny kolor i pod szyją ciepło. Tak. Cała reszta się nie liczy. :3
Miałam porysowaną, przeźroczystą obudowę. Co ja mogłam z nią zrobić, żeby nie straszyła? Oczywiście zamalować, chociaż wcześniej wybrałam prostszą opcję i wkładałam obrazki za nią. Niestety było to irytujące, bo brakowało milimetra i obudowa nie chciała się na telefonie trzymać. Postanowiłam więc, że użyję nieco wyobraźni i lakierów do paznokci. Wyszło takie, o. W sumie w sam raz na karnawał. :D Żeby było fajniej wyliczyłam ile mi pi razy drzwi za nią wychodzi i wypadło, że prawie dziewięć złoty wraz z przesyłką obudowy. :) Można więc tanio, przy odrobinie wyobraźni mieć spersonalizowaną obudowę. Za jakiś czas machnę sobie kilka takich. :3





Wracam do obżerania się ciastami i oglądania bajek. :D
Miłego wieczoru! :D
Całuję ;*

25 gru 2014

Gorąca czekolada z piankami

Witam wszystkich w ten świąteczny czas. Udało mi się nie przejeść, ale spróbować wszystkich potraw, moje prezenty może nie były wypasione, ale za to jestem z nich zadowolona i jeden z nich będzie dobrze mi służył. :D Za jakiś czas pewnie dowiecie się co to jest. ;) Aktualnie czekam na rodziców, żeby wrócić do domu. Brak prawa jazdy jest coraz bardziej dokuczliwy. :X
Moja próba realizacji ostatnich szkiców. Plan był taki, żeby to przypominało kubek kakao z piankami. Niestety nie jestem jeszcze najlepiej obeznana z Fimo liquid i wyszło co wyszło. Na szczęście moja siostra stwierdziła, że przypomina to czekoladę z piankami, więc byłam bliska sukcesu. :3 Będę trenować z tą płynną cholerą aż się ugnie i będzie zastygać tak jak ja chce.



Nie piszę dużo, bo ciężko jeść makowiec, który ucieka z łyżeczki. :X
Miłego i spokojnego wieczoru!
Całuję ;*

23 gru 2014

Sweterek z rękawiczkami, choć śniegu brak

Jednak wyrwałam chwilę czasu z ogólnego chaosu i przybywam wam ogłosić, że odnalazłam moją dziecięcą radość ze świąt! :D Wspaniałe uczucie, polecam wam. :3 A żeby nie być chamska w ten piękny czas powiem wam, że sposób w moim przypadku był prosty. :) Po pierwsze nareszcie ubrałam choinkę. Strasznie żałuję, że jest sztuczna w tym roku, ale tak się zdarza. Puściłam sobie z radia polskie kolędy, nie żadne zagraniczne piosenki. Pamiętam jak dawniej w podstawówce śpiewało się na lekcjach kolędy, w domu z radia leciały i to mój taki łącznik z czasem świąt. Babcia w kuchni piecze ciasta, a w pokoju mam zapalone cynamonowe świeczki, więc w całym domu pachnie niesamowicie. :D
Powiedzcie mi, która z was potrafi zaśpiewać kolędy bez melodii i tekstu, totalnie z pamięci? Ja już zapomniałam teksty, dawno nie śpiewałam. :<
Jakoś ze dwa tygodnie temu miałam krótką przygodę z lepieniem i wytworzyłam dwa naszyjniki. Można powiedzieć, że zaszalałam. xD Mam nadzieję, że to przypomina sweter z grubym splotem, bo rękawiczki nie są trudne do odgadnięcia. :D Nie miałam kiedy zrobić zdjęć na sobie, ale w najbliższym czasie pewnie zaktualizuje ten post dodając je. Minimalnie szkoda, że nie ma śniegu, ale taki urok ocieplenia klimatu. Trzeba się przyzwyczaić. :)


Nie daję pozwolenia na przekopiowywanie wzoru. Sama sobie wymyśl coś ciekawego. :3

Nie sądzę, żebym jutro tu przybyła, więc już dzisiaj życzę wam zdrowych, pełnych spokoju i radości Świąt i abyście znalazły pod choinką wymarzone prezenty. :D
Miłego dnia! 
Całuję ;*

21 gru 2014

Bella Rosa

Jestem w szoku, że piszę trzeci post pod rząd. Nie ma co się łudzić, że wracam, bo kolejny post przewiduję dopiero na czwartek. A powód tego jest prozaiczny. Od poniedziałku mam wykłady na prawo jazdy. :D Wreszcie zdecydowałam się zapisać i to wcale nie tak, że to tylko przez nowe przepisy. xD Trochę się cykam, w sumie nie wiem czego. Prawdziwy strach poczuję jak mnie po raz pierwszy wsadzą za kierownicę. W życiu nie jechałam samochodem. xD
Pierścionek machnęłam razem z poprzednimi naszyjnikami. To takie przyzwyczajenie, że prawie zawsze muszę ulepić różę, ale nie zawsze wam je pokazuję. :)  Jakoś tak teraz zauważyłam, że całkiem nieźle kolorystycznie mi to wyszło. No, przynajmniej mi podoba, bo nie wiem jak wam. ;)





Dzisiejszy dzień wiem, że przebimbam, więc może poodwiedzam wasze blogi. :)
Miłego dnia! 
Całuję ;*

20 gru 2014

Kartka na wymianę i to co ja dostałam

Dziękuję za miłe słowa wczoraj. Staram się pozbierać, bo naprawdę brakuję mi tworzenia. :3
Dwa tygodnie temu machnęłam taką kartkę na wymianę. Niestety z racji bardzo złej pogody nie mam lepszych zdjęć. Polubiłam robienie kartek i mam zamiar wyprodukować później kilka na Wielkanoc. :)
Poniżej również to co ja dostałam od bezsennejmeg. Dziękuję! ;* Te kocie kolczyki to moje ulubieńce od niej. Może to przez to, że dostałam manie na koty. xD Kartka już stoi na półce, tak żebym mijając ją widziała. Nawiasem to tak czekolada zaraz zniknie. Jest genialna. :3

Była biała i trochę brązowa. Nie wiem skąd ten róż.



Zbieram się, bo mam trochę do zrobienia. Na przykład świąteczne wycinanki na okno. :D
Całuję ;*

19 gru 2014

Krótka historia o braku miejsca na tworzenie

Historia ta będzie bardzo krótka i smutna. Zaczyna się właśnie w tym momencie. Nie mam gdzie rozłożyć narzędzi do biżuterii ani modeliny, a razem to już w szczególności. Chciałabym coś stworzyć, bo mam taką iskrę kreatywności, ale bardzo irytuję się, że otwierając jedno pudło zawalam sobie całe miejsce. Koraliki uciekają, elementy zapadają się pod ziemię, a kot parkuje swoim tyłkiem na tym co mi akurat potrzebne. Zaczynam się denerwować. Ucieka mi kolejna przekładka i wpada pod biurko. Mam ochotę płakać. Wyjęcie kawałka rzemienia graniczy z cudem, a odnalezienie scyzoryka jest praktycznie niemożliwe. A nie, jednak się znalazł. Kot na nim siedział. Ręce zaczynają mi się trząść, a oczy niebezpiecznie wilgotnieć. Wyganiam Mordkę z pokoju. Zgarniam wszystko na bok i wyjmuję modelinę. Żeby nie zajmować sobie miejsce biorę tylko te kolory, które potrzebuję. Wyrabianie modeliny uspokaja, ale nie tym razem. Masa się kruszy, wypada z rąk, znikąd pojawia się inny okruszek modeliny. Próbuję go wyjąć i strzepnąć na podłogę, masa znów wypada. Patrzę bezradnie i roztrzęsiona powoli odkładam wszytko na miejsce, żeby tylko nie rzucić czymś o podłogę i nie podeptać. Udało się. Kolejny raz zbierając półfabrykaty nic nie rozwaliłam. Niestety też nic nie zrobiłam.
Dlaczego to piszę? Bo chce sama przed sobą usprawiedliwić się z jakiego powodu mam ochotę zostawić blog. I przed wami przy okazji też.
Rumianek z melisą właśnie się parzą. Ojć, ostatnio bardzo nerwowa jestem.
Może uda mi się jutro zrobić zdjęcia tego co wymodziłam ze dwa tygodnie temu. O ile oczywiście pogoda nie będzie tak ponura jak dzisiaj. :X
Całuję ;*

15 gru 2014

Świąteczna kartka w turkusie

Ile razy można zaczynać pisanie posta? A no, dużo. Trochę irytuje mnie moja pisarska blokada, tak bardzo lubię, gdy moje posty zajmują pół strony w Wordzie. :3 
Ostatnio w ramach wyzwania rysowniczego machnęłam taką oto kartkę. Miałam ją wysłać na wymianę, ale stworzyłam inną, bardziej wypaśną. ;) Tą oddałam siostrze, żeby mogła wysłać jakiejś znajomej. :D Lubię robić kartki, ale mam mało czegokolwiek i tworzę z tego co mam.  



Zaraz zagrzebię się pod kołdrą i może coś poczytam. Strasznie mi zimno coś. :/
Całuję ;*

13 gru 2014

Brace yourself, christmas is coming!

Mam masę zajęć ustalonych na dzień dzisiejszy, ale dopiero przed chwilą wstałam. Nie wiem czy dam radę cokolwiek zrobić, czy nie owinę się w koc i nie pójdę spać jak mój kot. Szkoda, że dzisiaj już słońce nie świeci, ale to było do przewidzenia, bo wiało gorzej niż w kieleckim. :X Trochę brak mi śniegu, ale przynajmniej mogę nadal chodzić na pieszo do szkoły i nie wracam zziajana po forsowaniu hałd śniegu. :D
Pozostając w temacie brakującego białego puchu podrzucam naszyjnik z sosenką lub innym iglastym drzewkiem przysypanym śniegiem. Nie wygląda to zbyt szalenie, ale trzeba próbować nieprawdaż? ;) Tak też szykuję kolejny taki projekt, ale muszę zamienić sposób wykonania na bardziej śnieżny i bardziej iglasty. Tylko jeszcze nie wiem jak to zrobić. :/
Czerwony sweterek mam nadzieję, że dodaje nieco świątecznego klimaty. Kompletnie nie mam pomysłu na zdjęcia na człowieku i chyba z nich zrezygnuję, ale to jeszcze jest do rozpatrzenia. :D




Zapuszczam sobie świąteczne radio, łapę szmatki i lecę sprzątać. Jak się zaraz nie ruszę to obudzę się dopiero wieczorem na kolację. 
Miłego dnia!
Całuję ;*

9 gru 2014

Reniferom też jest zimno

Ach, jaki ja miałam dzisiaj fajny dzień. :D Wstałam rano i świeciło słońce. Totalnie genialnie. :) Oczywiście to nie tylko to. Dzisiaj w moje łapki dostałam buty a'la Martensy do drobnej naprawy. Brakuje im czterech ćwieków na pięcie i odczepiają się od podeszwy, ale od czego mam moje dwie zdolne ręce. Te buty były za ładne (i za tanie), żeby je luzem zostawić. Moje pierwsze tego typu buty. :3 Ciekawe jak mi się będzie w nich chodzić. :)
Ogólnie dzisiaj koleżanki powiedziały mi, że ładnie wyglądam. Co sama zresztą też stwierdziłam gapiąc się co chwila w lustro. Koszule w kratę czynią cuda. :3
Zostały dwa tygodnie do świąt, zaczyna być coraz bardziej klimatycznie, więc i ja wrzucam kolejną świąteczną pracę. :D Co roku tworzę głowę renifera, także i w tym nie mogłam sobie darować. A że przerzuciłam się na tworzenie na bazach kaboszonowych postanowiłam renia wpakować na jakieś fajne tło. Stwierdziłam również, że skoro mi jest zimno na dworze bez szalika to czemu jemu miałoby nie być. :D Renio jest wdzięczny, czerwony nos jest lśniący, a tło bardzo ładnie mieni się w słońcu (bądź w lampach). Naszyjnik jest dostępny na Dawandzie i czeka na nową właścicielkę. :D




Został tydzień do klasowych mikołajek, a ja nie mam pomysłu na praktyczny prezent. Gdyby mojej obdarowywanej byłoby wszystko jedno podarowałabym jej jakiś naszyjnik albo co, a tak to muszę użyć nieco wyobraźni i ruszyć na sklepy. :/ Hej, czujecie to? Nie lubię chodzić na zakupy. Dziewczyna. Nie lubi zakupów. To gdzie te kolejki facetów marzący o dziewczynie, która nie ciągnie ich na godzinne spacery? :P
Owijam się szczelniej kocem, wyostrzam okulary i biorę się za odrabianie matmy. W końcu lepiej mieć to już z głowy. 
Miłego wieczoru.
Całuję :*

6 gru 2014

Pomarańcza z goździkami

Jak humor człowiek może się zmienić w ciągu dnia. Jeszcze wczoraj byłam poirytowana, zmęczona i kompletnie nie do życia, a dzisiaj chodzę i się uśmiecham. A to tylko dlatego, że zaplanowałam sobie całą sobotę. W środę wieczorem sporządziłam punkty, które musiałam dzisiaj wykonać. I co? I właśnie kończę robotę i mam cały wieczór z serialem "Doctor Who". To jest piękne. :D
Moja pierwsza praca w świątecznym klimacie. Myślałam, żeby nie pisać w tytule co przedstawia wisiorek, ale bałam się, że mogłyby być problemy z odgadnięciem. Mój tata powiedział, że to pizza. :P Ogólnie największy problem miałam, co widać, z goździkami. Totalnie nie mogłam wymyślić jak je zrobić. :|



Kopiowanie wzoru zabronione.

Cóż, oczywiście powinnam zabrać się do czytania "Ludzi bezdomnych", ale nijak mi nie po drodze z lekturą.  :D
Miłego wieczoru!
Całuję ;*

5 gru 2014

Czas na święta TAG

W przedświąteczny czas pozwoliłam sobie przyjąć jeden tag od Marcepanowej Panienki. Zazwyczaj unikam takich zabaw, bo nie są zbyt ciekawe, ale tym razem pytania są całkiem fajne. ;)

1. Jak wspominasz święta z dzieciństwa? Które najbardziej zapadły Ci w pamięć?
Nie pamiętam świąt z dzieciństwa. A przynajmniej nie mogę teraz sobie ich przypomnieć na zawołanie. ;_;
2. Wolisz dostawać czy dawać prezenty?

Obie wersję lubię tak samo. Z dostanego ty się cieszysz, a z dawanego ty i osoba obdarowana. :D
3. Jaka jest Twoja ulubiona świąteczna piosenka? *wstaw okienko z youtube*

Nie mam jednej ulubionej. Najczęściej słucham jakiegoś internetowego radia z świątecznymi piosenkami i większość z nich mi się podoba. :D Chociaż jest jedna, którą mam na playliście. :)

4. Stawiasz na prezenty wykonane ręcznie, czy raczej na kupne?

Kupne. Rękodzieło u mnie mają na co dzień.
5. Przywiązujesz dużą wagę do sposobu pakowania prezentów?

Staram się pakować jakoś inaczej niż w zwykłe torebki. W tym roku kupiłam sobie bardzo fajny, ozdobny sznurek i będę kombinować z paczkami.
6. Jakich potraw nie może zabraknąć na Twoim wigilijnym stole?

Jak nie ma grzybków w cieście, grzybowej z domowym makaronem i sałatki z kurczakiem i ryżem to jest łyso. Ale zawsze są. :D
7. O jakich prezentach marzysz w tym roku?

Odkąd namierzyłam w Rossmanie perfumy Lady Gaga "Fame" jestem stracona dla nich. Za parę bardzo puchatych skarpetek i grubego swetra nie obraziłabym się. Hah, mało wymagająca jestem. xD
8. Co powie Twoje zwierze o północy?

Mordka pewnie wskoczy na kolana i powie "a teraz, kobieto nie ruszaj się, bo mam zamiar zasnąć na twoich kolanach"
9. Jak dekorujesz swój dom na święta? Choinka żywa czy sztuczna?

W moim pokoju u babci już od środy wiszą światełka, a tak to tylko choinka w domu. Zdecydowanie żywa. Sztuczne nie pachną i nie są tak miło drapiące w dotyku.
10. Z czym najbardziej kojarzą Ci się święta?

Z mnóstwem różnobarwnych lampek, zapachem ciasteczek i cynamonu oraz spokojem. 

Dopiero wróciłam ze Skierniewic i jestem kompletnie zblazowana, bo cały dzień na nogach. Od szóstej rano. Także na sens poczekajcie do jutra. :D 
Btw, ktoś jeszcze chętny na wymianę kartek świątecznych? Jak coś zgłaszać się trzy posty wcześniej. :)
Miłego wieczoru!
Całuję ;*

2 gru 2014

Listopadowe wyzwanie od Catastrophe Waitress

Nie wytrzymałam i zrobiłam przemeblowanie w pokoju. Zajęło mi to moment, ale na jakiś czas tak będzie lepiej. Nie ma jak biurko i łóżko obok siebie, tuż przy grzejniku. :3 Teraz tylko wydobyć z czeluści pendriva jakąś nie przeczytaną jeszcze książkę, zrobić sobie w kubku gorącej czekolady oraz odpalić świeczkę i światełka świąteczne. Full klimat. :D Dobrze, że na jutro mam tylko próbny z teorii. :/
Oczywiście wiecie co to. Moje co miesięczne wyzwanie. W listopadzie stwierdziłam, że nie potrafię rysować, dlatego to wygląda tak marnie. Link do zadań. Kartka świąteczna jest tylko wstępnym szkicem tego co zrobię na wymianę. Oczywiście wtedy bombka będzie okrągła, a nie jakaś taka we wszystkie strony. xD







Dobra, nie wygodnie mi się pisze na leżąco, więc do weekendu! :D
Całuję ;*

30 lis 2014

Komplet koniakowe kwadraty

Zacznę od tego, że w nadchodzącym tygodniu może raz do was wpadnę. Zaczyna się "panic season" w szkole. Zostały dwa tygodnie na poprawienie ocen, a ja niestety zawaliłam ten semestr potężnie, kompletnie nie chciało mi się uczyć. Teraz po nocy będę ślęczeć nad książkami, żeby ze wszystkim się wyrobić. Dodatkowo znów nie zrobiłam zdjęć moim biednym biżutom, późnojesienna pogoda jest czymś czego nigdy nie polubię. :/
Został mi do pokazania ostatni komplet. Stworzyłam dwie pary kolczyków do niego, żeby się już całkowicie pozbyć tych koralików, chociaż wyglądają nawet nieźle. Jak słońce zaświeci bardzo ładnie odbijają promienie. :3 Kupiłam sobie żyłkę, ale jak na razie dam spokój takiej biżuterii i pokombinuję coś innego. :)











Już od miesiąca otwieram z koleżankami nowy blog. Oj, chyba do świąt się nie wyrobimy. xD Tak się czasem zdarza, że choćby się chciało to czasu na to nie ma. :< A szkoda, bo miałam sporo fajnych pomysłów na różne rzeczy, które tu nie wstawię. ;)
Zachęcam do udziału w wymianie kartek świątecznych. Nie ma co się bać, tylko wystarczy mieć chwilę czasu w weekend i moment, żeby ową kartkę nadać na poczcie. :) Na tą chwilę jest nasz cztery sztuki plus ja, czyli w sumie więcej niż się spodziewałam. :D Ale jak już jest nas tyle to liczę na więcej. :3
Miłego dnia! 
Całuję ;*

29 lis 2014

Kolczyki zielonki

Nie byłam wczoraj przygotowana na taką zimnicę jaką zaserwowała pogoda i właśnie siedzę zawinięta jak burito, z nosem w kolorze dojrzałego pomidora i kompletnie bez zmysłu smaku, chociaż kupiłam ostatnio pesto w Biedronce i chciałabym spróbować. >.<
Czuję się kompletnie nie przygotowana na mrozy. Mój organizm nadal żyje trzydziestostopniowymi upałami i słoneczkiem. Nie jestem typem zimolubnym i nie wiem jak w tym roku dożyję do wiosny. :|
Nie wiem co napisać o kolczykach. Są do kompletu z bransoletką. Mają dwa wspólne elementy z nią: zielone prostokąty i małe, posrebrzane przekładki.




Zgłosiłam się do stworzenia babeczek na wigilię klasową. Muszę poszukać jakichś zaskakujących pomysłów na smaki. Zrobię mojej klasie sito z podniebień. :3
O ile się pozbieram sfotografuję biżuterię. :)
Miłego dnia!
Całuję ;*

26 lis 2014

Świąteczna wymiana kartkowa - zakończone



Witajcie! :D
Postanowiłam wcześniej wrzucić kartkową wymianę, bo po przeliczeniu czasu mogłybyśmy się nie zmieścić z wysyłaniem. ;) 

Sprawa jest prosta. Zgłaszacie się pod tym postem, na email : spalona.artystka@wp.pl wysyłacie swoje adresy, w temacie wpisujecie "świąteczna wymiana kartek -(nick z bloga)", żebym mogła się połapać w wiadomościach. ;) 
Liczba zgłoszeń nie jest ograniczona, nawet przy jednym zgłoszeniu odbędzie się wymiana. ;) 
A! Osoby bez konta, anonimy, też mogą się zgłaszać, byle podać jakiś nick albo imię. :D

Przechodzimy szczegółów:
 Wysyłamy oczywiście kartkę z życzeniami. Mile widziana robiona własnoręcznie. Można dorzucić niewielki upominek w temacie świątecznym. 
Zgłoszenia przyjmuję do 6 grudnia. Po tym czasie czekam dwa - trzy dni na adresy. Czas na wysłanie to półtora tygodnia. Potem mogą być kłopoty z dostarczeniem kartki na czas. 
Gdyby ktoś nie dostał kartki do 19 grudnia zgłasza się do mnie, a ja mu wyślę. :D
Osoby do wysłania między sobą wylosuję i do momentu otrzymania kartki nikt nie będzie wiedział kto go ma. Oprócz mnie. xD 
Baner można podpiąć u siebie z linkiem, ale tylko po to, żeby więcej osób się dowiedziało, więc nie konieczne. :D

Nic nie jest niezrozumiałe? :D Jak coś to pisać i pytać. 
Nie pisać mi tutaj komentarzy, które nie są zgłoszeniem, bo potem mnie to drażni i nie mogę dojść do ładu ile osób się zgłosiło, a ile tylko napisało, że fajnie. 

Także tego, wieczoru miłego. :D
Całuję ;*

25 lis 2014

Chmurka, która nie jest chmurką, a w porywach wiatru staje się nawet kostką lodu

Jutro mam próbny egzamin praktyczny. Trochę się boję, bo nie wiem czy sobie poradzę, ale dowiem się chociaż czego jeszcze nie umiem. A mam wrażenie, że nic nie umiem. Czemu ja poszłam do technikum, czemu nie byłam tak mało ambitna i nie poszłam do liceum. :< A, no tak. Bo myślałam, że gotowanie jest tym co lubię.
Trochę lepsza wersja chmurki. Nieco bardziej schludna, ale nadal nie jestem zadowolona. Miałam w ogólne zrobić z niej naszyjnik, ale jestem taką sierotką, że nie zostawiłam otworów na przewleczenie łańcuszka. Łarewa, coś z tym robię, a w najbliższy weekend zrobię jeszcze jedną wersję. Odpicowaną możliwie najbardziej. :D


Zaczynam świąteczne planowanie zakupów. Przyznam się, że idzie mi bardzo ciężko i nie mam żadnych, nawet najmniejszych pomysłów co kupić. :')
Miłego wieczoru!
Całuję :*

23 lis 2014

Krem z zielenią

Huhu, słoneczko wyszło. :D Tylko zimno, że o ja cie pieruna. Skoczyłam zrobić zdjęcia moim najnowszym wyrobom, bo tło mam na dworze. Zdążyłam cyknąć po zdjęciu i zmarzłam jak diabli. Wróciłam ubrana odpowiednio to miałam koszmarne trudności z ustawianiem biżuterii, bo co chwila rękawiczki zaczepiały mi się, a biżuteria leciała. Jak znalazłam świetny sposób na fotografię to pogoda się psuje. Dam radę. Kupię sobie Reguterm czy inne diabelstwo, odzieje w parę swetrów i zdjęcia będą jak ta lala.
Miałam dwa tygodnie temu wenę na bransoletki na żyłce. Robienie ich to całkiem przyjemna robota, ale trzeba mieć trochę elementów, żeby było co łączyć i mieszać ze sobą. Kolorystyka w sumie świąteczna wyszła, ale dzisiaj już mogę. Zostały cztery tygodnie do świąt. :D




Kończę na dzisiaj i idę kombinować. Może mam gdzieś skórzane rękawiczki...
Tą bransoletkę jak i kolczyki do kompletu można nabyć na Dawandzie
Miłego dnia!
Całuję ;*

22 lis 2014

Chropowate z różem

Jestem nieco przybita, ale tylko odrobinę. Miałam jechać na "Kosogłosa" do Skierniewic, ale samochód postanowił się zepsuć i siedzi w naprawie. Moja siostra nie chce się z tym pogodzić, bo miała po seansie iść nocować do koleżanki. Takie życie. X-X 
Mi pozostaje dokończyć trzeci sezon "Doctora Who" oraz polepić z modeliny. Mam już dwa naszyjniki do wypieczenia, ale porobię jeszcze trochę, bo projekty wiszą mi przed nosem i szkoda było by ich nie wykorzystać. ;)
Pod koniec przyszłego tygodnia będzie suprajsik, a potem jeszcze jeden. W końcu święta idą, a ja rzadko się rozdaje. :P
Po raz drugi dostałam w gratisie te "mokre" koraliki. Chyba nikt ich nie chce. xD Ale one są naprawdę fajne i gdyby nie to, że mi starczy to bym zamówiła je sobie. Chociaż zawsze mogę stworzyć bransoletkę do kompletu... Pomyśli się nad tym. :)



Idę zaaplikować sobie "orełową" Milkę i ładować baterię. ;)
Miłego wieczoru! 
Całuję ;*